GłównaDrzewa i krzewy owocoweWinorośl - cięcie wiosną

Drzewa i krzewy owocowe

Lubczyk

Lubczyk - często kojarzy się wyłącznie z rosołem. Można go jednak dodawać i do kartoflanki, zupy pomidorowej oraz jarzynowej. Świeże listki dodajemy do białych sosów, jako zieleninę do sałat i gotowanego bobu. Suszonymi listkami lub korzeniem przyprawiamy ciemne sosy, duszone mięsa i warzywa oraz potrawy z ryb. Lubczykiem naciera się drób przed pieczeniem.

Kędzierzawość

Chorobę tę powoduje grzyb porażający liście, rzadziej kwiaty i owoce. Najbardziej charakterystyczne i widoczne są objawy na liściach, które są porażone już w najwcześniejszych fazach rozwojowych. Porażone liście są silnie zdeformowane, zgrubiałe i kruche. Przybierają początkowo żółte, później karminowe i wreszcie brunatne zabarwienie. Pod koniec czerwca większość porażonych liści opada.
W przypadku bardzo silnego porażenia liści brzoskwiń, co obserwujemy w ostatnich kilku latach, należy przeprowadzić dwa opryskiwania. Pierwsze jesienią po opadnięciu liści - w pierwszych dniach listopada, drugie wiosną w fazie nabrzmiewania pąków (w temperaturze powyżej 6°C). Należy zastosować Miedzian 50 WP lub Syllit 65 WR. Opryskiwanie musi być bardzo dokładne i obfite, ponieważ na korze pędów i łuskach pąków zimują zarodniki grzyba.

Winorośl - cięcie wiosną

  • poniedziałek, 15 sierpień 2016 15:41
  • Tekst:  "Działkowiec"

Najważniejszym zabiegiem, którego nie wolno zaniedbywać, jest cięcie. Jak słusznie głosi znane winoroślarskie powiedzenie: „krzew winorośli lepiej źle przyciąć, niż nie przyciąć wcale". Krzewy poddaje się różnego rodzaju cięciu podczas całego okresu wegetacji, a w terminie wczesnowiosennym wykonuje się najważniejszy zabieg - cięcie zasadnicze na owocowanie.
Cięcie części zdrewniałych krzewu w zależności od celu, jaki chcemy osiągnąć, dzielimy na trzy podstawowe rodzaje: cięcie formujące, na owocowanie i odmładzające.
Cięcie wykonujemy w możliwie najwcześniejszym terminie, praktycznie jak tylko stopnieje śnieg, rozmarznie i obeschnie ziemia i jest możliwe odkrycie krzewów. Zbyt późne cięcie krzewów powoduje obfity wyciek soków. Z powodu tzw. płaczu łozy krzewy tracą znaczne ilości wody i składników mineralnych, ale jest to zjawisko naturalne i tak naprawdę nie ma sposobu, żeby je skutecznie zahamować. Do cięcia potrzebne nam są ostry, dobrej firmy sekator oraz piłka ogrodnicza o wąskim ostrzu.

Cięcie po posadzeniu
Sadzone jesienią krzewy powinny być okryte na zimę kopczykiem ziemi. Wiosną po rozgarnięciu kopczyka wystające nad powierzchnię przyrosty przycinamy krótko na dwa wyraźne pąki. Długość pozostawionych po przycięciu czopków osadzonych na trzonie korzeniowym sadzonki nie powinna przekraczać 10 - 15 mm. Krótkie cięcie wykonuje się zawsze, bez względu na zaplanowaną w przyszłości formę przestrzenną krzewu. Dla prawidłowego wzrostu wystarczy, gdy na młodych krzewach będą rosły dwie latorośle. Po wykonaniu cięcia czopki zasypujemy całkowicie garścią pulchnej ziemi. Nie musimy się obawiać tzw. płaczu łozy, gdyż na posadzonych jesienią sadzonkach, wiosenny wyciek soków nie występuje. Gdy w późniejszym czasie przerośnie przez kopczyk więcej pędów (co często się zdarza), pozostawiamy dwa najmocniejsze, a pozostałe wyłamujemy.

Cięcie krzewów rocznych
Na przedwiośniu, gdy tylko ziemia obeschnie, rozgarniamy zimowe kopczyki i rozpoczynamy cięcie krzewów. W praktyce wykorzystuje się trzy sposoby cięcia krzewów, w zależności od tego na ile urosły w pierwszym roku uprawy.

 

 

 

 

 

 

 

1 sposób cięcia - dotyczy tych krzewów, które w pierwszym roku rosły najsłabiej. Silniejszy pęd przycinamy krótko na 2 pąki (1 - 1,5 cm długości), a słabszy usuwamy w całości. W przypadku gdy obydwa pędy mają taką samą grubość, to przycina się je krótko na 1 lub 2 pąki (czopki 1 - 1,5 cm długości). Cięcie wykonujemy tak, aby płaszczyzna cięcia była skierowana w przeciwną stronę w stosunku do pąka. Chodzi o to, aby wyciekające soki nie oblewały pąka, co może utrudniać jego rozwój. Przycięty krzew przykrywamy pulchną ziemią, formując kopczyk wysokości 5 cm.

 

 

 

 

 

 

 

 

 2 sposób cięcia dotyczy krzewów mocniejszych, które posiadają przynajmniej jeden dobrze wyrośnięty pęd, który na wysokości 1 m ma średnicę minimum 6 mm. Na takich krzewach możemy w drugim roku już uformować jeden lub, o ile jest taka potrzeba, dwa pnie przyszłej formy. W takim przypadku powinna być już wykonana konstrukcja rusztowania. Cięcie należy wykonać na wysokości nieco powyżej nośnego drutu rusztowania. Przycięty pęd przywiązujemy do palika i do nośnego drutu rusztowania, w trakcie wegetacji pozwalamy rosnąć maksymalnie 4 latoroślom wyrastającym z górnych pąków na młodym pniu, a wszystkie inne latorośle systematycznie usuwamy.

 

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

3 sposób cięcia dotyczy krzewów najmocniejszych, dorastających w pierwszym roku uprawy nawet do 2 - 3 m wysokości. Ma to zazwyczaj miejsce, gdy posadzimy silne sadzonki na bardzo żyznych glebach. Na takich krzewach możemy już w drugim roku uformować nie tylko pień, ale i poziome ramię owocujące. Krzew należy przyciąć na wysokości 1,3 - 1,5 m, przygiąć poziomo i przywiązać do nośnego drutu rusztowania. Pozwalamy wtedy na wzrost 4 - 6 latorośli wyrastających z poziomego ramienia, a wszystkie pozostałe usuwamy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cięcie na owocowanie
Po osiągnięciu przez krzewy zaplanowanej formy podczas wiosennego cięcia należy zadbać o zachowanie poprawnej formy krzewu. Proporcje liczby oraz parametrów poszczególnych elementów formy, takich jak pnie, ramiona i roczne pędy owoconośne, powinny być zachowane przez wiele kolejnych lat. W praktyce szczególnie trudno jest zapanować nad skutkami, charakterystycznej dla winorośli cechy wzrostu, tzw. dominacji wierzchołkowej. Najsilniejsze latorośle wyrastają zawsze z końcowych pąków na łozie, a nam podczas cięcia najbardziej potrzebne są właśnie pędy wyrastające z pąków niższych, bliższych nasadzie pędu.
Winorośl zawiązuje owoce na latoroślach, które wyrosły z pąków znajdujących się na pędach rocznych. Krzewy niecięte zagęszczają się w ciągu roku kilkukrotnie. Zbyt duża liczba pędów powoduje, że są one cienkie, krótkie i źle zdrewniałe. Owoce drobnieją i gorzej dojrzewają. Po prostu krzew nie potrafi wyżywić zbyt dużej liczby pędów i owoców. Prawidłowe cięcie powinno ograniczać owocowanie, pozostawiając tyle pąków na pędach rocznych, aby owoce mogły osiągnąć typowe dla odmiany cechy (wielkość, zawartość cukru, kwasów organicznych ftp.).
Poprawne obliczenie liczby pąków owoconośnych (płodnych) pozostawionych na krzewie po cięciu, zależy od bardzo wielu elementów, m.in.: płodności odmiany i wielkości owoców, żyzności gleby, warunków mikroklimatycznych. W praktyce pozostawia się 8 - 9 pąków, a po pojawieniu się zawiązków kwiatostanów przeprowadza selekcję, usuwając ich nadmiar (zostaje 6 - 7 pąków). Należy bacznie obserwować, jak krzew daje sobie radę z tak zaplanowanym obciążeniem. Jeżeli wzrost pędów jest wystarczająco silny, a owoce dobrze dorastają i dojrzewają, to obciążenie krzewu jest prawidłowe. Zawsze jest czas, aby w kolejnym roku dokonać koniecznych korekt podczas cięcia.

 

Cięcie krzewów zaniedbanych
Krzewy niecięte to niestety w dalszym ciągu częsty widok na działkach. Nie ma z nich większego pożytku. Doprowadzenie takiego krzewu do względnie poprawnego stanu to zadanie trudne i pracochłonne. Prawie zawsze odmłodzenie i nadanie mu prawidłowej formy trwa dłużej niż rok. Jeżeli krzew ma rosnąć na pergoli, to do krawędzi dachu powinny sięgać 1, 2 lub rzadziej 3 pnie, a nie kilkanaście. Pnie nie powinny mieć odrostów bocznych, mają być grube i zdrowe. Na dachu pergoli powinny znajdować się jako przedłużenie pni, ramiona, których rolą jest równomierne rozmieszczenie na całej powierzchni dachu pędów i tzw. ogniw owoconośnych. Jeden pęd roczny, na każdy m2, przycięty na 6 - 8 pąków, to wystarczające obciążenie owocowaniem dla takiego krzewu.

Przystępując do cięcia zawsze w pierwszej kolejności usuwamy wszystkie te części krzewu, które na pewno nie będą nam potrzebne. W miarę stopniowego prześwietlania krzewu coraz łatwiej będziemy mogli dostrzec kształt krzewu do jakiego dążymy. Wierzchołkowy charakter wzrostu winorośli powoduje, że wiele pędów rocznych, zwłaszcza tych grubszych, najbardziej nam potrzebnych, wyrasta z samych końców ramion. Gdy nie ma innego wyjścia, to zbyt wydłużone ramiona należy skrócić aż do miejsca, w którym powinien znajdować się pęd roczny. W następnym roku ze śpiących oczek na końcu przyciętego ramienia wyrosną potrzebne nam pędy i tym sposobem osiągniemy zaplanowaną formę krzewu. Formy wyjątkowo zaniedbanych krzewów nie da się niestety poprawić podczas jednego cięcia i trzeba ją stopniowo poprawiać przez kolejne 2 - 3 lata.

Artykuły powiązane

  • Przepisy dot. wycinki drzew
    W dniu 17 czerwca 2017 roku wchodzi w życie część przepisów nowelizujących ustawę z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody, które zaostrzają warunki wycinki drzew. Zmianie ulegają również zasady usuwania…
    Czytaj dalej...
  • Tniemy ozdobne
    Cięcie i prześwietlanie krzewów i drzew jest ważnym wiosennym zabiegiem pielęgnacyjnym. Sadząc kilka lat wcześniej małe i słabo rozkrzewione rośliny, zwykle nie przypuszczaliśmy, że tak szybko się rozrosną.
    Czytaj dalej...